Trump w oświadczeniu opublikowanym w serwisie Truth Social stwierdził, że podatek cyfrowy oraz inne przepisy dotyczące usług i rynków cyfrowych zostały stworzone po to, by „krzywdzić albo dyskryminować amerykańską technologię”. Według niego regulacje te omijają największe chińskie firmy technologiczne, co nazwał skandalem.
Trump grozi cłami za podatek cyfrowy. Co na to Polska?
“Jako prezydent Stanów Zjednoczonych przeciwstawię się krajom, które atakują nasze wspaniałe amerykańskie firmy technologiczne” – oświadczył Trump. „To musi się zakończyć i to zakończyć TERAZ. Tym postem w sieci Truth powiadamiam wszystkie kraje posiadające cyfrowe podatki, przepisy, zasady, regulacje, że dopóki będą w nich obowiązywać te dyskryminacyjne środki, ja, jako prezydent USA, nałożę znaczące dodatkowe cła na eksport z tych krajów do USA i wprowadzę ograniczania eksportowe na naszą bardzo chronioną technologię” – dodał prezydent.
Zapowiedź Trumpa może zaostrzyć spór handlowy, ale też jednocześnie postawić pod znakiem zapytania próby międzynarodowego porozumienia w sprawie globalnych zasad opodatkowania cyfrowych gigantów.
Plany wprowadzenia podatku dla cyfrowych gigantów z USA ma także Polska – ostatnio minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski stwierdził, że wprowadzenie podatku jest przesądzone. Prace nad projektem ustawy o podatku cyfrowym prowadzi obecnie Ministerstwo Cyfryzacji, a premier wyraził zgodę na ich kontynuację. Po zakończeniu przygotowań projekt trafi do konsultacji.
Gawkowski wyjaśnił, że większość wpływów pochodziłaby z branży e-commerce. Największym graczem z tego sektora w Polsce jest Allegro, jednak – jak zapewnił – firma nie odczuje dodatkowych kosztów dzięki mechanizmom ulg i odliczeń od CIT.