Nowe przepisy, przyjęte przez amerykański Kongres, nakładają na emitentów stablecoinów obowiązek pełnego zabezpieczenia ich wartości poprzez aktywa uznawane za bezpieczne, takie jak obligacje skarbowe USA czy gotówka. Zdaniem Citigroup stwarza to okazję dla tradycyjnych banków do świadczenia usług przechowywania i administracji tymi aktywami.
Amerykański banki wchodzą na rynek stablecoinów
Według szacunków McKinsey, wartość wyemitowanych stablecoinów sięga obecnie ok. 250 mld dolarów, jednak większość z nich wciąż wykorzystywana jest głównie do rozliczeń transakcji na rynku kryptowalut. Citigroup bada również możliwość przechowywania aktywów cyfrowych stanowiących podstawę funduszy ETF powiązanych z kryptowalutami. O sprawie pisze Reuters.
Od czasu, gdy amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) dopuściła takie instrumenty na rynek, powstało wiele nowych produktów inwestycyjnych, w tym największy – iShares Bitcoin Trust od BlackRock – o kapitalizacji rynkowej blisko 90 mld dolarów.
Citi interesuje się także wykorzystaniem stablecoinów w płatnościach transgranicznych. Obecnie bank oferuje tzw. tokenizowane płatności w dolarach amerykańskich, umożliwiające całodobowe transfery między Nowym Jorkiem, Londynem a Hongkongiem. Trwają prace nad rozwiązaniami pozwalającymi klientom przesyłać stablecoiny między kontami lub błyskawicznie wymieniać je na dolary.
Zmiana podejścia tradycyjnych banków do cyfrowych aktywów to efekt bardziej przychylnej polityki administracji prezydenta Donalda Trumpa wobec branży kryptowalut. Dotychczas regulatorzy finansowi byli niechętni dopuszczaniu instytucji bankowych do współpracy z tym segmentem, uznawanym za ryzykowny i podatny na nadużycia.
Przykładem zmiany podejścia amerykańskich regulatorów do branży kryptowalut może być ugoda SEC i Ripple, w ramach której nadzorca wycofał swoją apelację, a fintech będzie musiał zapłacić ostatecznie 125 mln USD kary. Sprawa, uznawana za jedną z najbardziej medialnych w historii branży kryptowalut, rozpoczęła się w grudniu 2020 roku, gdy SEC oskarżyła Ripple o sprzedaż niezarejestrowanych papierów wartościowych w postaci tokenów XRP.