Obawy w Europie ma budzić między innymi perspektywa dominacji dolarowych stablecoinów w płatnościach transgranicznych. O sprawie pisze Financial Times.

Cyfrowe euro na publicznych blockchainach?

W ostatnich miesiącach projekt cyfrowego euro zyskał na znaczeniu także z powodów geopolitycznych. Coraz bardziej napięte relacje ze Stanami Zjednoczonymi pod przywództwem Donalda Trumpa oraz uzależnienie Europy od amerykańskich systemów płatniczych, takich jak Visa czy Mastercard, stały się czynnikami przyspieszającymi prace nad europejską walutą cyfrową banku centralnego (CBDC).

Dotychczas Europejski Bank Centralny (EBC) skłaniał się ku stworzeniu prywatnej, scentralizowanej infrastruktury, uzasadniając to kwestiami bezpieczeństwa i ochrony prywatności. Rozważenie publicznych blockchainów to zwrot w podejściu, który mógłby zwiększyć konkurencyjność cyfrowego euro na globalnym rynku i ograniczyć ryzyko dalszego wzrostu znaczenia amerykańskich stablecoinów, w kontekście przyjęcia Genius Act.

Choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, dyskusje w UE pokazują, że władze europejskie poważnie traktują zagrożenie dla autonomii finansowej i chcą jak najszybciej wprowadzić rozwiązania, które wzmocnią pozycję euro w światowym systemie płatniczym.

Cyfrowe euro coraz bliżej?

W połowie lipca pisaliśmy, że Europejski Bank Centralny przyspiesza prace przygotowawcze nad cyfrowym euro – wynikało z trzeciego raportu z postępów projektu. W raporcie wskazano, że od grudnia 2023 roku intensyfikują się naciski polityczne, by uniezależnić europejski system płatności od amerykańskich gigantów, takich jak Visa i Mastercard. W marcu bieżącego roku przywódcy państw UE jasno stwierdzili, że przyspieszenie prac nad cyfrowym euro jest kluczowe dla bezpieczeństwa gospodarczego Europy oraz dla wzmocnienia międzynarodowej pozycji wspólnej waluty.

Europejski Bank Centralny postrzega cyfrowe euro jako formę publicznego pieniądza elektronicznego, który miałby uzupełniać gotówkę i pozostawać dostępny dla wszystkich obywateli strefy euro. Choć ostateczna decyzja o jego uruchomieniu wciąż nie została podjęta, instytucja wyraźnie przyspiesza prace – zarówno w obszarze technologicznym, jak i prawnym.

Jednocześnie projekt budzi mieszane nastroje społeczne. Jak w zeszłym roku podawał Bloomberg News, w Niemczech – największej gospodarce Unii – wielu mieszkańców już wyrobiło sobie zdanie na temat cyfrowej waluty banku centralnego. Około połowa ankietowanych deklaruje, że nie zamierza z niej korzystać. Najczęściej wskazywane powody to silne przywiązanie do gotówki oraz obawy o ochronę prywatności.